Auschwitz-Memento
  • A
  • A+
  • A
Auschwitz-Memento

Świadkowie. Głosy z Auschwitz. Henryk Zakrzewski

17 listopada 2020

Opowiada żona
Jeszcze 1939 roku byliśmy sąsiadami. Mieszkaliśmy w lublinie ulica od ulicy. Przed wojną on chodził do szkoły, ja do szkoły. Tak żeśmy się po sąsiedzku znali. Koledzy. Potem wojna wybuchła. Okupacja. Trzeba było o wszystko się starać. Chleb był bardzo trudno dostępny. Kilku młodych chłopców stawało w nocy w kolejce. Zajmowali w kolejce miejsce dla każdej swojej dziewczyny. Myśmy rano przychodziły. Stawały przed nimi i kupowaliśmy ten chleb. Pamiętam, że ja zgubiłam pieniążki, które miałam na chleb. Strasznie płakałam. A on podszedł do mnie. Nie płać ja tu mam swoje. Węgiel sprzedałem to ci dam na ten chleb. Potem trwała okupacja. On wyjechał do Radzynia do swojej rodziny, do lasu i tam właśnie był aresztowany. Właśnie tam.
Najpierw był Międzyrzecz Podlaski, Suchowola – tam ich katowali. Potem wywieźli na zamek, drugie katowanie i z zamku do Oświęcimia. I tak się tułał. Jeden obóz, drugi obóz, trzeci obóz. Po czerech i pół latach wrócił z obozu. To był rok 1946, 3 maja.
Na głodnego ich witali. W Szczecinie wysiadali ze statku to były transparenty: witamy więźniów. Nawet kromki chleba im nie podali.

http://polacy.auschwitzmemento.pl/swiadkowie/?swiadek=397

Projekt „Polacy w KL Auschwitz” zrealizowano w ramach Programu Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu „Kultura w sieci”.