Auschwitz-Memento
  • A
  • A+
  • A
Auschwitz-Memento

Józef Szajna, wielki artysta i były więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, mawiał: Inni nie chcą pamiętać, a ja nie mogę zapomnieć. Mam podobny kłopot z pamięcią. Przez ponad dwadzieścia lat poznawałem świat Auschwitz wysłuchując setek opowieści byłych więźniów tego obozu. Z wieloma z nich się zaprzyjaźniłem, towarzyszyłem im w sytuacjach oficjalnych i nieoficjalnych, podążałem za nimi tymi samymi poplątanymi ścieżkami, którymi wiodło ich życie. Ich życie, ich świat stawały się po części moimi. Aż zaczęli znikać, odchodzić na zawsze…

Dziś już nie ma wśród nas żadnego z nich. I nie ma tego ich świata. A ja nie mogę zapomnieć… Podobnie jak Marian Kołodziej, więzień Auschwitz z pierwszego transportu, który do ostatnich dni życia opisywał świat obozu na monumentalnej, wstrząsającej wystawie Labirynty. Klisze Pamięci , którą można oglądać podziemiach kościoła Franciszkanów w Harmężach koło Oświęcimia. To do niej nawiązuje tytuł bloga.

Zapraszam do Labiryntów Auschwitz, do świata, którego już nie ma.

Bogdan Wasztyl

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci
Wierzyłem, że żyjesz…
Część pierwsza

Październikowy, chłodny dzień 2011 roku. Nowotarski cmentarz. Za trumną wolno sunie tłum żałobników. W trumnie Jerzy Bielecki. Trudno uwierzyć… Wciąż mam go przed oczami. Żywego. Szczupły, wysoki, wyprostowany, z siwą, bujną czupryną nie wygląda na swoje lata. Pisze, opowiada, udziela wywiadów. Podróżuje: Nowy Jork, Tel Aviv, Hamburg, Kraków, Chorzów, Oświęcim… Przez telefon, gdy pozna znajomego, […] czytaj więcej »

PIERWSI W AUSCHWITZ
Część czwarta

Stacja XII – KWARANTANNA Jerzy Bielecki, numer obozowy 243: Mija parę dni. Wszystkie podobne do siebie. Wszystkie zaczynają się i kończą rutynowym apelem. Przywykamy do bicia, do kapów i esesmanów, esesmani przyzwyczajają się do nas. Niemcy konsekwentnie dążą do bezwzględnego podporządkowania więźniów niszczycielskiemu systemowi. Chcą w najkrótszym czasie zrobić z nas bezwolne automaty reagujące tylko […] czytaj więcej »

PIERWSI W AUSCHWITZ
Część trzecia

Stacja IX – NUMERY Józef Stós, numer obozowy 752: Dolmetscher krąży między stolikami, służąc tłumaczeniem. Baltaziński – były oficer armii austriackiej, ziemianin z miasta Brzeska, patriota – ma nasze zaufanie, to znaczy tej dwudziestoosobowej, zwartej grupy, skupionej wokół niego. Z klasy przedmaturalnej przyjechało nas tu pięciu. Wszyscy aresztowani 3 maja. Ze starszych od nas było […] czytaj więcej »

PIERWSI W AUSCHWITZ
Część druga

Stacja V – MARSZ Jerzy Bielecki, numer obozowy 243: Skoro świt poderwano nas na nogi. Ustawianie i przeliczanie setek trwało ze trzy kwadranse. Liczono nas już pewnie po raz czwarty, gdy od śródmieścia dobiegł szum nadjeżdżających samochodów, a potem zgrzyt hamulców i trzask zamykanych drzwiczek. Na placu ukazał się oficer w asyście gestapowców. Przeliczono nas […] czytaj więcej »

PIERWSI W AUSCHWITZ
Część pierwsza

14 czerwca 1940 roku hitlerowcy deportowali do nowo utworzonego obozu koncentracyjnego Auschwitz grupę 728 Polaków z więzienia w Tarnowie. Datę tę uważa się za początek istnienia obozu. Tydzień później dołączyło do nich 313 więźniów z Wiśnicza. Noszą najstarsze oświęcimskie numery od 31 do 1071. Kim byli ci, którzy w pierwszym transporcie trafili do Auschwitz? Polakami. […] czytaj więcej »