PROJEKTY
Auschwitz Memento
podroze-z-pileckim
cena-wolnosci-baner
lustro
glosy-z-auschwitz
sosienki
ucieczka-z-auschwitz
projekt pilecki wspomoz

pogiewontem logo
piasnica logo
siostrzyczka logo
listonosz logo

Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym.iany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

 

 

Migawki z Galerii
Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

Premiera filmu "Lustro"

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego materiału filmowego z premiery dokumentu "Lustro" w reżyserii Mirosława Krzyszkowskiego. Pokazy miały miejsce w kinie "Światowid" oraz Muzeum Armii Krajowej w Krakowie.

 

Opowiada on historię Edwarda Padkowskiego. 

urodził się 13 października 1920 roku we wsi Bohorodyca powiat Hrubieszów jako syn nauczyciela, kierownika szkoły powszechnej w Bohorodycy. W 1938 roku ukończył gimnazjum humanistyczne w Hrubieszowie i złożył z pomyślnym wynikiem egzamin na Politechnikę Lwowską. Jako student był żołnierzem w Legii Akademickiej, brał udział w wojnie obronnej w okolicach miasta Włodzimierz. Po napaści Armii Czerwonej na Polskę 9 pułk piechoty, w którym służył Padkowski, przeprawił się na Lubelszczyznę. W bitwie z Niemcami pod wsią Zwola Padkowski został ciężko ranny (przestrzelone prawe płuco) i trafił do szpitala polowego w Zamościu. Kiedy po zajęciu miasta Sowieci zaczęli wywozić na Wschód wszystkich polskich żołnierzy zdolnych do poruszania się, Padkowski uciekł ze szpitala. W tym czasie jego ojciec – wypędzony przez Ukraińców ze wsi Bohorodyca – znalazł schronienie w Hrubieszowie. Tam też trafił Edward Padkowski. Natychmiast wstąpił do konspiracyjnej Narodowej Organizacji Wojskowej, wojskowej organizacji Stronnictwa Narodowego, włączonej później po rozkazie gen. Sikorskiego do Armii Krajowej.

W maju 1941 roku nastąpiła wpadka. Padkowski wraz z kilkoma kolegami z NOW został aresztowany za kolportaż tygodnika „Walka” i osadzony na Gestapo w Hrubieszowie, skąd po brutalnym śledztwie przewieziono go do więzienia na Zamku Lubelskim. 25 maja 1941 roku deportowany został do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie otrzymał numer obozowy 16366.

W obozie, po okresie kwarantanny, przydzielony został do pracy przy budowie zakładów chemicznych Buna Werke w Dworach koło Oświęcimia. Po kilku miesiącach ciężkiej pracy osłabł i rozchorował się. W stanie krańcowego wyczerpania trafił na izbę chorych. Przeżył dzięki pomocy sanitariusza, Józefa Mężyka, którego znał z czasów studiów we Lwowie.

Później został przydzielony do komanda krawieckiego, które mieściło się na strychu w Garbarni. Tam przepracował zimę. W międzyczasie, Wincenty Ciesielczuk, kolega, z którym Padkowski był aresztowany, trafił do komanda mierników. Po pewnym czasie ściągnął tam też Padkowskiego.

Miernicy wychodzili codziennie na pomiary na tereny przyobozowe, na tereny okolicznych wiosek, z których ludność polska została wysiedlona, a pola te uprawiali więźniowie. Mieli kontakty z przyobozowym ruchem oporu zorganizowanym przez Armię Krajową. W tym czasie Padkowski był już zaprzysiężonym członkiem obozowej konspiracji, a przysięgę przyjął od niego Zdzisław Uliasz nr obozowy 62933. Nieustannie myślał o ucieczce z obozu, ale plan ten odkładał ze względu na stosowaną przez SS odpowiedzialność zbiorową, a po jej zniesieniu represje wobec rodziny uciekiniera. Dopiero gdy Armia Czerwona zajęła Lubelszczyznę, Padkowski z Ciesielczukiem mogli zrealizować brawurowy plan ucieczki. 11 sierpnia 1944 roku, wykorzystując własne kontakty z oddziałem AK „Sosienki”, uciekli z obozu. Krótko przebywali w tajnej kwaterze „Sosienek” u rodziny Jedlińskich w Łękach-Zasolu, skąd zostali przekazani w pobliskie Beskidy do oddziału AK „Garbnik”. Jako żołnierze „Garbnika” wspólnie z „Sosienkami” zorganizowali w następnych miesiącach kilka zbiorowych ucieczek z obozu, w wyniku czego wolność odzyskało 21 więźniów Auschwitz. Wszyscy oni zostali żołnierzami Garbnika.

Po przejściu frontu przez Beskid Żywiecki, kompania „Garbnik” została zdemobilizowana. Padkowski z Ciesielczukiem postanowili wracać w rodzinne strony. Wcześniej jednak odwiedzili rodzinę Jedlińskich w Łękach-Zasolu, by podziękować im za ofiarność, za przetrzymywanie uciekinierów. Od Heleny Jedlińskiej usłyszeli: „Chłopaki! Uciekajcie NKWD was szuka!”. NKWD było już bowiem w posiadaniu listy więźniów Auschwitz, którzy uciekli z obozu do partyzantki AK. (Zdaniem Padkowskiego NKWD otrzymało te wykazy od kogoś z najbliższego otoczenia Józefa Cyrankiewicza, więźnia Auschwitz, który pełnił bardzo istotna rolę w obozowej konspiracji w 1944 roku).

Padkowski, nie ujawniając faktu przynależności do AK (w ogóle nie przyznawał się do ucieczki z obozu Auschwitz), rozpoczął studia w Lublinie, by po kilku miesiącach przenieść się na Politechnikę Łódzką. Tam współorganizowana pogrzeb studentki politechniki zgwałconej i zamordowanej przez sowieckich żołnierzy. Wszyscy organizatorzy tego demonstracyjnego pogrzebu zostali aresztowani przez UB (twarda ręką rządził tam wówczas Mieczysław Moczar, komunistyczny zbrodniarz, późniejszy minister spraw wewnętrznych) i przewiezieni do gmachu przy ulicy Pomorskiej. Kiedy podczas przesłuchania oficer UB na chwilę wyszedł, Padkowski uciekł przez okno (z II piętra po rynnie). Wyjechał do Gdańska, gdzie kontynuował studia, by po pewnym czasie wyjechać do Gliwic – na Politechnikę Śląską ściągnął go Wincenty Ciesielczuk. Jako wykładowca akademicki pracował tam do emerytury.

Zmarł w 2016 roku

Wspomóż Nas

Nasza działalność opiera się o wolontariat i darowizny osób fizycznych.

W tym momencie zbieramy środki finansowe na:

  • powstanie objazdowej wystawy "Niezłomni spod Auschwitz",
  • wydanie książki o bohaterskich żołnierzach oddziału AK "Sosienki", którzy zorganizowali najwięcej ucieczek z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Jeśli popierasz cele Stowarzyszenia Auschwitz Memento wesprzyj nas darowizną poprzez system PayPal. Kliknięcie w powyższy obrazek przeniesie Cię na strony PayPal gdzie można przekazać darowiznę.

Można także wesprzeć Stowarzyszenie poprzez wpłaty na konto bankowe:

Bank Spółdzielczy w Andrychowie O/ Oświęcim
58 8110 1023 2003 0300 3381 0001 z dopiskiem “Darowizna na cele statutowe” w tytule przelewu a także podaniem adresu mailowego i krótkimi danymi osobowymi, które umożliwią podziękowanie za pomoc w realizacji projektu.

Dziękujemy!

Partnerzy
wejherowo gdynia udskior
fio marszalek malopolski 2 mhp
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wtórna publikacja lub rozpowszechnianie treści publikowanych przez Stowarzyszenie
bez uprzedniej pisemnej zgody Zarządu Stowarzyszenia zabronione.